STRONA GŁÓWNA


BLOG

Ostatecznie ściągne okres z internetu :) he he


Widziałam dziś Miśka w Biedronce kiedy kupowałam lody na poprawienie humoru :) Własnie zaczynam drugi kilogram i siedze sobie w piżamce, wysprzątałam pokój, nawet pojęcia przepisałam, a może pouczę się...kto wie? Jasne, w końcu jestem Edzia... :)

Wracając do Miska to nie było to jakies niezwykłe olśnienie, troszke się tylko trzesłam i o!
Ale tak poza tym to ja do niego już nic i jeszcze jedno: wczoraj pokłócili się z Kasią i to chyba tak na poważnie i dobrze mu, szczęscia do kobiet to ten Misiek nie ma... , ale zasłużył sobie na to traktując je w taki sposób..

W sumie kategorycznie odmówiłam Markowi tego wyjazdu do Gdańska, ale naprawdę to nie wiem co zrobię.. miałabym wpisane te zawdoy na świadectwie i byłyby pewnie dosyć ważne pod koniec roku, ale wszystko zależy od tego czy dostne okresu, w końcu nie mogę się przemęczać =D najwyzej wiesz co zrobię... =D

2005-05-04 19:33:55 skomentuj (3)