STRONA GŁÓWNA


BLOG

Kolejna powazna noc...


Dziś pora na festyn! Edzia miała niepić, ale jakoś tak wyszło i jesteśmy super najebane. To wszystko i tak przez Sylwka ;D ale dobra, już Edzia wie przynajmniej, ze się do Warszawy wyprowadza bez zadnych oporow, oczywiście całe wakacje i weekendy przed nami. Litry alkoholu...o taaak...tego nam trzeba...

Tak cudownie, bez żadnych bzdurnych myśli....tylko modlitwa o lepsze jutro, tylko, żeby pieniądze były, bo tylko piwo zostaje, tylko jego smak...

Ale...szczęście...Szczęściem....jest być przyjaciólkami :*



2005-06-11 23:18:48 skomentuj (44)