| mialysmy-byc-powazneblog - archiwum: In her shoes |
|
In her shoesJakoś tak nam wypadało, że w pierwszym tygodniu ferii leżałyśmy w łóżkach jak dęby, chodziłyśmy do późnych godzin południowych w piżamach i ogólnie robiłyśmy wszystko tylko się nie spotykałyśmy. Poza tym nie mogłabym pojawić się w domu u Edzi bo Stasiu od razu by ma mnie wyleciał z siekierą i wielkim krzykiem. Wszystko przez te mrozy wielkie a Stasiowi się nie chce w domu palić. Więc, żeby Edyś nie musiała marznąć w zimnym domu ze Stasiem postanowiłyśmy całkiem spontanicznie bo z 4 dniowym wyprzedzeniem pojechać sobie " za miasto " czyli do Warszawy aby obejrzeć jakiś seans. Trafiło na "Siostry" film, w którym dość dużo czasu poświęcono butom oraz oczywiście dwóm siostrom. Nawet nie sądziłyśmy, że ten film tak nam się spodoba, niby komedia, ale miejscami wzruszający i chwytający za serce. Nie obyło się tego dnia bez zakupów - naturalnie w KDT i naturalnie dużo rzeczy do kupienia ale mało kasy do wydania. Z nadmiaru tego "szału zakupowego" poszłyśmy się napić kawy, nawet dobra tylko szkoda, że była bez cukru. Jako, iż zbyt się nie obkupiłyśmy jutro wybieramy się na prawdziwą posezonową wyprzedaż w naszym nowym wiejskim butiku zatytuowanym "odzież używana" i o! 2006-01-27 21:50:23 skomentuj (16) |