| mialysmy-byc-powazneblog - archiwum: Dziewczyna z Dallas |
|
Dziewczyna z DallasPo długim czasie nie widzenia się z E. wspólnie postanowiłyśmy przerwać to milczenie i wreszcie się spotkać :))) Przyszła do mnie około 17:05, ale rozmowa się nam nie kleiła, więc dla rozluźnienia przyniosłam nektarynki. Po którejś z kolei nektarynce stwierdziłyśmy, że bardzo dawno nie piłyśmy szampana a 6 złoty to nie dużo i zawsze można je jakoś zdobyć… Wyszłyśmy więc i pełne nadziei udałyśmy się do sklepu gdzie już czekała na nas zniecierpliwiona Róża. Załatwiła co miała załatwić i zostawiła nas z szampanem za 6,50. Skierowałyśmy nasze kroki na Brzozówkę, nad tamtejszy niewielki stawek. Usiadłyśmy, głośnym odgłosem otworzyłyśmy szampana i zaczęłyśmy konwersacje na temat: ‘’ Ach, jaki ten Tomasz…. ‘’. Ale te rozważania przerwał nam pewien pan, który chciał sobie płot naprawić po prostu. To musiałyśmy się przenieść. Idąc spokojnie drogą, w pewnym momencie doszłam do wniosku, że nie mam telefonu. Panika!!! Cała zawartość torby na ulice. Samochody trąbią, ja na środku jezdni. E. zachowała jednak trzeźwy umysł, ( co w jej stanie było niesamowitym wręcz wyczynem ) i poleciała nad staw. Po 5 minutach wraca zadowolona z moim telefonem w ręku – ‘’ Był w krzakach ‘’ – mówi radośnie, jakby nigdy w życiu nic takiego nam się nie przydarzyło. * Za 6 miesięcy 18 … i 17 zarazem … … 2005-08-13 21:44:31 skomentuj (53) |